Moja wielka przygoda z rakiem.

Codzienna walka matki trójki dzieci z Ependymoma C5-TH11, Myxopapillary Th 9- S1.

GDZIE TA NADZIEJA…

Chciałam, naprawdę chciałam w końcu wyzdrowieć z tych guzów. Chciałam, żeby rezonans w końcu wyszedł choć jeden raz dobrze. Mam piętnaście płytek z badaniami rdzenia. Każda kolejna jest gorsza, z gorszą diagnozą. Nigdy nie było słowa „stabilizacja” albo „regres”. Teraz bardzo wierzyłam, że wycięli dziada, że będzie mniejszy, że będę mogła jakieś leczenie dalsze mieć prowadzone, żeby te guzy zmniejszać……

BADANIA I PYTANIA

Po ostatnim wpisie przekonałam się, że żyjąc w Państwie prawa nie istnieje wolność słowa, wypowiedzi. Że istnieją ludzie, którym to wszystko przeszkadza, wpływowi ludzie… Ja nie mam na to ani sił, ani chęci. Ja tylko chcę wyzdrowieć i nadal żyć. A teraz co u mnie? Oj dużo, bardzo… Szybciej musiałam wrócić z rehabilitacji z wiadomych względów. Wizyta u onkologa i…

PONOWNIE POŚWIĘCKA

Trafiłam do szpitala rehabilitacji neurologicznej na ulicy Poświęckiej. Poczułam się, jak bym była zaplątana w czasie. – Dlaczego znowu to się dzieje? Ponownie paraliż, nogi nieczynne, pozycja tylko leżąca…no dlaczego? Ten sam pokój, to samo skrzypiące łóżko…tylko ekipa inna… Pierwsze dni bardzo trudne, ciężkie, bolesne…choć byłam tutaj równo dwa lata temu, to nadal ja sama nie wierzę w to, że…

POTĘGA MIŁOŚCI

Klinika we Wrocławiu i ja- przerażona, wystraszona, że ponownie muszę stanąć do walki, w której nie wiadomo jakie będą straty. Operacja przeniesiona z czwartku na poniedziałek, gdyż brałam aspirynę. No niestety, mój błąd. Onkolog kazał brać i nie wiedziałam, że to może być problem. W dniu operacji nie dostałam ” głupiego jaśka ” na pół godziny przed operacją, lecz na…

DZIAD KONTRATAKUJE

Trochę pokomplikowało się to moje życie. Raczysko nie odpuszcza, wręcz przeciwnie, w bardzo krótkim czasie rozpędziło się i podwoiło swoją wielkość i objętość. Mnóstwo telefonów, załatwiania, tłumaczenie dokumentacji medycznej, odpowiedzi na pytania. I co? I nic. Z Wiednia nikt nie odpowiedział, Z Niemiec, za późno- bo za długi. Ostatnią moją nadzieją został profesor Jarmundowicz. Tak, on jako jedyny uratował mi…

PODEJRZENIE WZNOWY

Gdyby można było zatrzymać czas… Czekałam na wyniki z MRI, ale ich nie otrzymałam. W poniedziałek pojechałam na rezonans szyjny, dr powiedziała, że w kolejny poniedziałek otrzymam płytki z opisami odcinków: lędźwiówki, piersiówki i szyjny. Choroba postępuje, czuję silne bóle w plecach, nogach. Dwa lata ciężkiej rehabilitacji i ta nadzieja na chodzenie prysła jak banieczka. Nie mogę wstać z łóżka,…

Wróciłam z turnusu rahabilitacyjnego w Starogardzie Gdańskim. Z tymi turnusami to tak jest, że dofinansowanie dla dorosłej osoby niepełnosprawnej należy się jeden raz na trzy lata u nas w Głogowie. Dzieciom jest łatwiej, bo mogą dostać dofinansowanie dwa razy do roku na siebie i na rodzica. Ale nie chcę tutaj pisać wywodów na temat równego traktowania, chciałbym napisać co się…

PODSUMOWANIE ROKU

Kończy się 2016 rok. Trudny, pracochłonny, pełen bólu…Ciężko go opisać, gdy każdy dzień rozpoczyna się i kończy silnym bólem… Przez cały grudzień chorowałam. Zaczęłam od przeziębienia, później każdy po kolei z rodziny przejął pałeczkę i znowu ja zakończyłam ten maraton. Chciałabym opisać jakie stosuje metody, suplementy na co dzień. Parę osób pytało mnie, dlatego zdecydowałam się to opisać. Rano na…

COŚ NOWEGO…

Minął kolejny miesiąc- listopad. Osobiście nie lubię tego miesiąca. Zakończyłam swoją rehabilitację. Często mnie znajomi pytają, jak się czuję? No właśnie, dobre pytanie. Wiedząc, że mam raka, przerzuty, jeżdżę na wózku…że wszystko się zmieniło… To nie wiem. Są lepsze i gorsze dni, chyba jak u wszystkich. Nie będę opisywała swoich bólów, bo onkologiczni wiedzą, że musi boleć i już. Dzisiaj…

MOJE ŚWIADECTWO

W lutym 2015 r rozpoznano u mnie nowotwór wewnątrz rdzenia. Rozlany. Bardzo długo lekarze nie mogli go rozpoznać, gdyż był nietypowy i tylko występujący u dzieci. Kiedy odebrał mi zdolność poruszania się, szukałam pomocy w Bydgoszczy, Katowicach i we Wrocławiu u najlepszych profesorów specjalizujących się w rdzeniach. Szybko postępował, zabierał mi już ręce i oddech… Mama poprosiła księdza Piotra, aby…